Tak jak myślałam, sprawa z tajemniczym wielbicielem się wyjaśniła. Facet po prostu pomylił numer. Wiedziałam, że jestem za brzydka na secret admire xD Ostatnio mam dosyć facetów, zakochiwania się. Za dużo tego było. A jeśli już chciałabym go poznać normalnie, na ulicy, koncercie, przez znajomych. Whatever, byle nie przez internet.
Pracy jak nie było, tak nie ma. Pewnie jak coś znajdę to będę narzekać, że mi się nie podoba xD Po kim ja jestem taka wybredna?
Jedna Dorota mi wyjechała, a druga jest chora, dawno nie widziałam Madzi i Weroniki. Tęsknię za Wami dziewczyny. W sumie z Pawłem, Kubą i Adamem też bym się spotkała... Niech ktoś zrobi imprezę, to zobaczymy się wszyscy na raz i po problemie xD
Uczę się patrzeć na ludi z większym dystansem, nie angażować się w nowe znajomości i nie przywiązywać. Obiecałam to komuś 3 lata temu i mam zamiar wreszcie spełnić obietnicę :)
Piotr znowu się nie odzywa od dłuższego czasu. Tym razem to nie było zamierzone, ale się cieszę, po co się denerwować? :)
Nastrój:
tagi:
Wczoraj minął równo rok od zakończenia mojego pierwszego związku, więc czas na małe podsumowanie :)
Zmiany pozytywne:
-jestem bardziej pewna siebie
-zmieniłam fryzurę i ogólnie wypiękniałam :p
-otworzyłam się na ludzi
-stałam się bardziej kreatywna
-częściej myślę pozytywnie
-jestem bardziej asertywna
-polubiłam sport
Zmiany negatywne:
-zaczęłam słuchać popu
-trochę olewam naukę (w sumie skończyłam szkołę to już mogę :p)
-zrobiłam się strasznie wybredna (jeszcze bardziej niż byłam, a wszyscy myśleli, że to niemożliwe xD)
-spędzam więcej czasu przed komputerem.
Sprawy organizacyjne:
-zdałam maturę
-nie dostałam się na psychologię
-szukam pracy xD
mężczyźni:
Pierwszy był Adam, ale na jego szczęście jesteśmy tylko dobrymi znajomymi (przyjaciółmi? kolegami? xD), następnie w moim sercu pojawił się Kacper, ale całkowicie z mojej winy nam nie wyszło. Ostatnim był Patryk, jednak wybrał kogoś innego. Ne am do niego żalu, mam nadzieję, że znajdzie szczęście przy swojej ukochanej :)
marzenia:
-nauczyć się wreszcie tańczyć
-nauczyć się grać na gitarze (ew jakimś instrumencie klawiszowym)
-pokonać wszystkie moje lęki (przynajmniej te największe)
Największym zaskoczeniem było pojawienie się mojego tajemniczego wielbiciela. Cały czas myślę, że to jakiś żart xD
A teraz bezczelny spam :D
Zapraszam wszystkich na bloga, którego prowadzę razem z moją siostrą: http://nuestroarmario.blogspot.com/
Pozdrawiam wszystkich :*
Zuo
Nastrój:
tagi:
Przetrwałam maturę z jakim skutkiem - jeszcze nie wiem xD Ale bądźmy dobrej myśli :p Oczywiście nie obyło się bez przygód typu spóźnienie na egzamin i totalna improwizacja na ustnym polskim. Ale cieszę się, że jednej egzaminatorce spodobała się scena z filmu jak ten wampir z True Blood się rozprysnął ^^"
Korzystając z tego, że są wakacje spełniam swoje małe i duże marzenia :) I to nie sama bo aż (lub dopiero :p) od tygodnia jestem w związku :) Co prawda znamy się ok. 2 miesiące ale myślę, że odnalazłam bratnią duszę - dawno tak dobrze nie dogadywałam się z żadnym mężczyzną. Do tego oboje jesteśmy tak samo zwariowani i mamy wiele wspólnych cech. Na początek tyle wystarczy :p
Znów się zmieniam, mam nadzieję, że na lepsze :)
Nastrój:
tagi:
Tym razem będzie trochę inaczej niż do tej pory. Wielowątkowo i z imionami. Do tej pory nie chciałam się całkowicie otwierać na blogu, bo pewne rzeczy wolę mówić osobiście. Ale dzisiaj mi to zwisa, myślcie co chcecie.
Matura. Nie boję się, że nie zdam. Boję się, że nie poradzę sobie psychicznie, właściwie to boję się tego, że będę się stresować, czyli bać. Absurdalne wiem, ale już dawno nie czułam się dobrze, całkowicie spokojna. Cały czas czuję napięcie, stare sposoby nie pomagają. Modlę się tylko o cud...
Kacper. Dwutygodniowa znajomość. Bratnia dusza. Oboje nie mogliśmy uwierzyć w to, co działo się między nami, że można tak szybko... no właśnie, zakochać się? Przecież rozum wciąż twierdzi, że to niemożliwe. Urwał nam się kontakt, bardzo tęsknię, chcę mu opowiedzieć tyle rzeczy i znów usłyszeć "to zbyt piękne, żeby było prawdziwe, a jednak jesteś". I jak na złość nie mam archiwum gg.Odezwie się, wiem. Tylko nie wiem kiedy. Nie myślcie, że się zakochałam, nie czuję tego. To tylko małe szaleństwo, o którym marzyłam ;)
Adam. Nie wiem czy przeczytasz te słowa, bo chyba nigdy nie dostałeś adresu mojego bloga. Dziękuję za wczorajszy spacer :) Mogłam na chwilę oderwać się od codzienności, od tęsknoty i zmartwień. Taki pełny relaks, chociaż myślałam, że padnę w środku lasu ze zmęczenia xd Dziwnie to zabrzmi, ale boję się, że byłeś dla mnie za miły...
Chojnie jak na mnie podzieliłam się z Wami moim wnętrzem. Ale i tak nie napisałam wszystkiego, co mi w duszy siedzi.
Nastrój:
tagi:
czy miłość od pierwszego wejrzenia istnieje?
Nastrój:
tagi:
"Jak mam rozpoznać swoją drugą połówkę?
Nie bojąc się ryzyka. Ryzyka porażki,
odrzucenia, rozczarowań. Nigdy nie wolno
rezygnować z poszukiwań miłości. Ten,
kto przestaje szukać, przegrywa życie."
Te słowa idealnie pasują do mnie. Cały czas szukam miłości. Ostatnia próba nie powiodła się, ale nie będę rozpaczać, spodziewałam się tego. I tak to trwało za długo, czas dać szansę komuś innemu. Jestem ostrożna, staram się nie angażować za szybko. Zawsze na tym tracę. Nie chcę, nie chcę, żeby ta osoba była "klinem". Bo każdy zasługuje na prawdziwą, szczerą miłość.
Widzę jak miłość jest ważna dla Was - osób, które mnie otaczają. Niektórzy z Was za wszelką cenę (?) chcą uciec od samotności, inni mają problemy w związkach, nadal przeżywają miłość, która już się skończyła, albo mają swoje barbakany i strzegą swojej samotności ;) Staram się Was wspierać, bo naprawdę chciałabym, żebyście byli szczęśliwi. I wiem, że On gdzieś na mnie czeka. Może znamy się od dawna, może dopiero się poznaliśmy albo to jeszcze nie nastąpiło. Wierzę, że jesteś i na mnie czekasz :)
Pytanie tylko ile razy można wyżymać serce przez magiel zanim znajdzie się uczuciową ostoję? Osobę, która będzie kochać tak mocno i szczerze jak ja? A może kocham za bardzo? Sama już nie wiem. Staram się kierować rozsądkiem, ale wiecie, że nie zawsze mi się udaje i moja silna wola jest bardzo słaba ;p
Nie będę opisywać tu ostatnich wydarzeń, bo to nie miejsce na to. I proszę bez nazwisk w komentarzach i tak wiecie o kim pisałam :p
Nastrój:
tagi:
Dokładniej: adopcja duchowa. Od wczoraj przez dziewięć miesięcy będę się modlić za życie dziecka, którego matka chce się poddać aborcji. Usłyszałam o tym rok temu, od mojej koleżanki, która też tak "adoptowała" dziecko :) Mam nadzieję, że wytrwam w tym postanowieniu, trzymajcie za mnie i za maluszka kciuki :) A dlaczego to robię? Jak mogę zrobić coś dobrego, to się nie zastanawiam tylko działam ;)
Nastrój:
tagi:
Taak, trudno być Melankiem :p W szkole właściwie wszystko mam już ustawione, wystarczy teraz tylko zmienić temat prezentacji maturalnej... Nie mogę się doczekać ochrzanu od dyrektorki :D Przez ten czas co nie pisałam dużo się u mnie wydarzyło. Było rozstanie, z tym jedynym, z tym na całe życie, z tym dla którego wszystko i bez niego nic. Teraz śmieję mu się w telefon (w twarz nie mogę xd) jak pisze, że tęskni itp. Przetrwałam to nadzwyczaj spokojnie, tylko przez kilka nocy płakałam. Mimo wszystko nie życzę mu źle, tym rozstaniem wyświadczył mi ogromną przysługę. Trochę na swój sposób dojrzałam, odczułam naprawdę wielką ulgę, zakochałam się w kimś innym. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali; Madzi za słowa tuż "po", Mizunkowi, że była przy mnie, Cath, że poświęciła mi tak dużo czasu, Pawłowi za wysłuchanie mnie i sprowadzenie na ziemię oraz Saku za "he really deserves wpierdol". Kocham Was wszystkich i to dzięki Wam udało mi się, nie podnieść, a nie upaść wcale :* Teraz życie toczy się powoli swoim rytmem, wreszcie jest wiosna - nie tylko przyroda - ale i ja budzę się do życia :) Nie wiem czy znów będę pisać regularnie, pewnie nie :p
I jeszcze jedno: Dziękuję Lestatku za wczorajsze słowa, bardzo mi pomogłaś :* Wkrótce powiem Ci co z tego wyszło ;)
Nastrój:
tagi:
Z okazji rozpoczęcia się roku szkolnego (a może i nie?) postanowiłam otworzyć się na ludzi. Na początku nawet rozmawiałam z kilkoma osobami z klasy, odpowiadałam szczerze na ich pytania. Ale jak widać po dacie ten stan nie utrzymał się nawet przez miesiąc. Wystarczyło, że raz się nie wyspałam, miałam przez to zły nastrój i nawet z przyjaciółmi nie chciałam rozmawiać xD Ja nie wiem jak Wy ze mną wytrzymujecie... Jestem zamknięta w sobie jak puszka, która pogryzła otwieracz xD Nie oddam wam mojej konserwy! ;p Cholera, znowu gadam głupoty, to przez ten dobry nastrój... :D Znając mnie nie potrwa on długo i znowu zamienię się w konserwę ==" Na szczęście mam swój Otwieracz, który zawsze działa i wyciągnie mnie z każdego doła :D
Nastrój:
tagi:
Nic mi się nie chce. Nie mam motywacji, żeby jeść, spać, myć się itd. ale robię te wszystkie bezsensowne rzeczy bo lepsze to niż nudzenie się. Dzisiaj rano nawet chciałam znowu zacząć pisać jedno z moich opowiadań, ale już mi się nie chce. Dobrze, że nikt nie czyta tego bloga.
Nastrój:
tagi:
Minęła już połowa wakacji, a ja nic nie zrobiłam. Ogarnęło mnie totalne lenistwo. Przeczytałam tylko cztery książki. Oprócz tego nawiedzam znajomych, siedzę przed komputerem albo TV. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zdaję sobie sprawę z tego, że marnuję czas. W poczuciu winy poszłam wczoraj do lasu i zrobiłam sobie sesję zdjęciową. Efekty można zobaczyć na: http//:melanek.bahu.com Już za 9 dni Animatsuri, a ja jeszcze nie mam rezerwacji xD
Nastrój:
tagi:
Z nudów rysowałam dzisiaj cienkopisem kwiatki w zeszycie, słuchając Korna. Zaczęłam się zastanawiać nad różnymi sposobami samobójstwa. O ile samobójstwo jest romantycznym aktem sposoby jego dokonania są raczej niezbyt ciekawe. Podcięcie żył jest nieestetyczne i długotrwałe. Jeśli człowiek się powiesi, utopi, rzuci pod pociąg itp. to zostawi brzydkie zwłoki. Leki są raczej dla tchórzy, poza tym łatwo takiego odratować. Fucken! Wyszła mi emo notka :(
Nastrój:
tagi:
Ostatnio często słyszę od moich przyjaciół, że tęsknią. Zawsze bardzo ich to boli, narzekają na wszystko i prawie płaczą. Ja też tęsknię. Codziennie od 9 miesięcy i 7 dni. W dzień, w nocy też, przez sen... Tak, wciąż mi się śni. Nie rozpaczam, tylko wieczorami jest mi ciężko, kiedy chciałabym poczuć obejmujące mnie ramiona. Jego ramiona. Ale nie rozpaczam. Może ból, który trwa dłużej staje się znośniejszy? Ale boli kiedy ktoś mówi: "nie zobaczymy się w weekend" a przecież codziennie widują się w szkole. Rozumiem, że najkrótsza nawet rozłąka jest nieznośna, ale przemawia przeze mnie zazdrość. Też chcę tęsknić tylko przez weekend.
Nastrój:
tagi:
:(
niedziela, 6.kwietnia.2008, 23:06
Panie Boże pomóż mi przetrwać chociaż ten tydzień
Nastrój:
tagi:
Mimo, że według kalendarza jest jeszcze zima, to na dworze i w sercach panuje wiosna. Zawsze był to dla mnie okres spełniania marzeń, tej wiosny jestem pełna nadziei na lepsze jutro. Ten rok był dla mnie szczęśliwy, ale też spotkało mnie wiele przykrych doświadczeń. Cieszę się, że wytrwałam, bo naprawdę było warto. Często myślałam o tym, że nie powinnam istnieć, że wtedy świat wyglądałby lepiej. Dziękuję wszystkim, którzy pokazali mi, że się mylę. Życie nie zawsze jest piękne, ale trzeba pamiętać, że nie ma upadku, z którego nie można powstać. I to jest najważniejsze.
Nastrój:
tagi: